TROJACZKI

Na poczatku 2010 dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy i ze BEDA TROJACZKI!  Przez wyszukiwarki internetowe probowalam dotrzec do jakichkolwiek informacji na temat ciazy trojaczej, rozwoju dzieci, cokolwiek na ten temat. Mialam nadzieje znalezc prywatne strony internetowe, ktore chociaz troche pokazuja zycie w rodzinach, w ktorych urodzily sie trojaczki. Chcialam dowiedziec sie co mnie czeka, jak moge przygatowac sie do tego niespodziewanego wyzwania w moim zyciu. Niestety w tym czasie trafialam tylko na smutne, czesto tragiczne historie. Trudnosci i komplikacje zwlaszcza w czasie ciazy, dlugie pobyty w szpitalu, ciezkie decyzje, niezrozumiane i zdane na wlasne sily matki. Nie nastrajalo to optymistycznie. Powiem szczerze, balam sie. Teraz z perspektywy czasu moge powiedziec, zupelnie niepotrzbnie. Moja historia chcialabym miedzy innymi dodac odwagi kobietom, ktore niespodzieanie otrzymuja wyjatkowy dar, nie jedno a dwoje, troje, moze wiecej dzieci i starajac sie sprostac temu niezwyklemu wyzwaniu czesto czuja sie samotne, opuszczone i niezrozumiane przez otoczenie.

W 2014 roku dolaczylam do zalozonej w internecie zamknietej grupy rodzin, w ktorych urodzily sie trojaczki.  Obecnie w Niemczech, Astrii i Szwajcarii zyje juz ponad 800 (851/2017) takich rodzin, w Polsce prawie 300, USA i reszta swiata dociera do 5 tysiecy. Rodzin szczesliwych i nieskonczenie wdziecznych za ten niezwykly dar i przywilej bycia czescia niezwyklego swiata trojaczkow.

„Tajemniczy” swiat trojaczkow, …

w ktorym porady ksiazkowe nie funkcjonuja, pedagodzy sa bezradni, wyszkoleni na definicjach ksiazkowych “experci”  tak zwani pedagodzy socjalni zwlaszcza w przedszkolach nie ogarniaja a na twarzach rodzicow jedynakow widac przerazenie. Rodzice tychze jedynakow sa tez tworcami najbardziej kreatywnych i niesamowitych teorii jakie na tamat trojaczkow slyszalam.

Swiat, w ktorym rodzice staja sie spontanicznie expertami i kreatywnymi wynalazcami, a intuicja czesto decyduje nawet o zyciu.

Swiat, w ktorym niezwykle silna naturalna wiez miedzy dziecmi, uczucia i emocje – ksztaltuja zachowania takie jak np: reakcje (identyczne zachowania, wyniki zadan), porozumiewanie (wlasny jezyk), charakter (wymiana cech charakteru) – w tak odmienny sposob, ze zadziwiaja otoczenie.

Fascynujacy swiat, ktory jakze wspaniale urozmaica nasze zycie.

A teraz troche prywaty o naszej reakcji na ta sensacyjna wiadomosc naszego zycia:

W czwartym tygodniu ciazy kreska na moim tescie ciazowym byla bordowa. W pamieci mialam ledwo widoczna kreske mojej starszej corki. W te pedy zrobilam termin do lekarza. Moja pani doktor prawie dobila glowa do ekranu komputera, uslyszalam jak mowi „widze trzy serca”. W tym momencie w glowie pojawil mi sie obraz dziecka z trzema sercami. Pustka w glowie…. po chwili pani doktor obrocila monitor w moja strone i powiedziala „to sa pierwsze trojaczki w moim gabinecie, bedzie pani miala trojaczki”. Dalej pustka w glowie…. ale zarazem jaka niesamowita ulga. Patrzylysmy na siebie w milczeniu, zadna z nas nie wiedziala co powiedziec. Okazalo sie, ze mam jednojajowe bliznieta plus jeden. Po chwili tak jakby od niechcenia pani doktor powiedziala w powietrze „te dwa moga zejsc, takie bliznieta sa trudne do donoszenia”. Nie wiem…. chciala sprawdzic moja reakcje? Nic nie odpowiedzialam. Cala droge do domu zastanawialam sie jak ta niezwykla wiadomosc mam przekazac ojcu dzieci, zeby nie myslal, ze zartuje. W koncu zadzwonilam, powiedzialam jak jest i uslyszalam „tak tak… a teraz serio”. Czyli tak jak myslalam. W sumie bylismy oboje pod wrazeniem ale pozytywnym. Po prostu zaczelismy cala przyszlosc planowac na nowo. W drugim miesiacu zaczelo mi byc niedobrze, strasznie niedobrze. Nie moglam jesc, wymiotowalam, i wiecie co? wytrzymalam. Wiedzialam, ze moje cialo wlasnie sie przestawia i dostosowuje do nowej sytuacji zeby dac szanse tym trzem malym istotkom. Dlatego zacisnelam zeby, mozna powiedziec „zygalam i sie smialam”. Po dwoch tygodniach nudnosci przeszly. W trzecim miesiacu polecielismy na 2 tygodniowy urlop do Egiptu. Wrocilismy wypoczeci i szczesliwi w komplecie. Reszta ciazy przeszla spokojnie i na porod pomaszerowalam na wlasnych nogach z bombowym humorem. Tak mozna ciaze trojaczkowa tez przezyc 🙂