dsc08547

Nieustanne pytanie o stres

Masz stres z jednym dzieckiem? z dwojka? … potrafisz wyobrazic sobie zycie z czworka???

Nieustanne pytanie o stres towarzyszy mi od lat. W zasadzie nie jest to pytanie, to jest raczej ubolewajace stwierdzenie faktu. I tak sobie tylko mysle, na jakiej podstawie twierdzisz „dobry czlowieku” ze mam taaaaki stres? na podstawie wlasnych doswiadczen i przezyc??? Bo tak na to wyglada.

A moze wygladam tak zle, jestem zmeczona, zle ubrana, niewyspana.

Nie mam stresu z dziecmi, obojetne ile ich pod swoja opieka mam. Mam problem z ludzmi, ktorzy dziecko okreslaja jako stres. Mam problem z ludzmi, ktorzy nieustanie pytaja mnie o stres, przewaznie zaraz po przywitaniu. Dzieci to duzo pracy, im wiecej dzieci tym bardziej trzeba uwazac, byc ostroznym i czujnym. Trzeba tez posprzatac, ugotowac, przygotowac, inne sprawy pozalatwiac. Praca z dziecmi jest oczywiscie meczaca. Siedzac w domu z malym dzieckiem, dzien po dniu wpadamy w monotonnie, z ktorej wydaje sie nie ma ucieczki. Patrzac na potrzeby malucha zapominamy o sobie, a nawet zaniedbujemy siebie. Przestajemy patrzec w przyszlosc a skupiamy sie na spelnieniu oczekiwan terazniejszosci, zlapniu chwili na sen …  wydaje sie, ze z tego blednego kola nie ma ucieczki.

Ale jest jeszcze ta druga, inna strona medalu:

Dziecko ofiarowuje nam dar. Dar chwilowego i ulotnego powrotu do przeszlosci, swiadomego przezycia ponownie naszego wlasnego dziecinstwa. Problem jest w tym, ze w dzisiejszym napedzanym szybkoscia i sukcesem swiecie trudno jest wyrwac sie z tego pedzacego nurtu, zatrzymac na chwile, rozejrzec i po prostu nie myslac o jutrze zwolnic, zrobic przerwe na „teraz”. Ten moment w zyciu pozwala nam tez spojrzec krytycznie w przeszlosc, czy jestem na wlasciwym miejscu? czy tego chcialam? czy wlasciwych wyborow dokonalam?

Kiedy pojawia sie stres? Stres pochodzi z zewnatrz, to nie dzieci sa jego powodem. To brak czasu, brak pieniedzy, brak wsparcia, samotnosc, partner ktory zawiodl. Stresem bylaby walka z nieuleczalna choroba, bezradnosc i zycie z dnia na dzien bez nadzieji na happyend. Stresem sa wspolczujacy obcy, ktorzy patrzac na wlasne problemy, probuja wmowic ci jeszcze wieksze problemy bo masz nie jedno a kilkoro dzieci. Smieszne nie? a jakie prawdziwe.

Wspominajac, wszyscy wracamy do dziecinstwa, najpiekniejszego, beztroskiego czasu zycia. Mija najszybciej ale najsilniej zarysowuje sie w naszej pamieci. Nie ma nic piekniejszego jak swiadomy powrot do swiata bajkowego. Badz szczesliwym rodzicem, ciesz sie kazdym dniem, czaruj usmiech na twarzy dziecka co dzien 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *