museum1

Swiat sredniowiecza i trojaczki

Ten dzien, kiedy pieciolatki legalnie do reki dostaly: miecz, topor, kopie i siekiere.

Na dziedzincu jednego z muzeow niezwykle realistycznie odtworzony zostal sredniowieczny oboz lub mala osada. Kazdy odwiedzajacy stawal sie tutaj jednoczesnie uczestnikiem zdarzen. Wedrujac przez kolejne wyznaczone i specjalnie przegotowane stacje mozna bylo wziac udzial w „prawdziwym” sredniowiecznym zyciu. Od zajec domowych, wyrobu roznych przedmiotow po zawody w roznych sztukach walki. Trojaczki sprobowac chcialy wszystkiego. Ugniataly wiec owcza welne w mydlanej wodzie az do pieczenia skory, lepily figury z namoczonego papieru toaletowego, wyrabialy pieczecie, malowaly herby itd itp. Po zaliczeniu sredniowiecznego domostwa udalismy sie do czesci militarnej, gdzie odbywaly sie przygotowania do pasowania na rycerza. Juz na wejsciu dzieci do reki dostaly ostry sprzet. Kazdy mogl sobie wybrac wedle uznania bron. Wybor byl ogromny, od przeroznej wielkosci mieczy, toporow, siekier, halabard, kopi do wielu innych nieznanych mi z nazwy  szpikulcow. To nie byly zabawki! Mysle, ze byly to bardzo realistycznie wykonane kopie oryginalnej sredniowiecznej broni. Dzieci byly zachwycone. Ja z obawa obserwowalam ich radosc i ze zdumieniem patrzylam na wyluzowana kadre rycerska. W tym momencie, tak calkiem ogolnie, pomyslalam sobie o rodzicach, ktorzy probuja chronic swoje dzieci przed niebezpieczenstwami swiata zewnetrznego. Do okola slychac bylo nie rob, nie dotykaj, uwazaj, zostaw, nie nie i nie…. czy to mozliwe ze jestesmy dzisiaj przewrazliwymi rodzicami, ktorzy niepotrzebnie hamuja i ograniczaja swoje dzieci? Ten przyklad byl akurat extremalny ale uzmyslowil mi ze niepotrzebnie gadam, pouczam czy nawet wrzeszcze przewidujac przyszle niebezpieczenstwo, ktore jest tylko w mojej wyobrazni i nigdy sie nie zdarzy. Skupilam sie wiec na robieniu zdjec i pozwolilam dzieciom cieszyc sie tym „nieograniczonym” sredniowieczem.

 

 

 

 

 

7 thoughts on “Swiat sredniowiecza i trojaczki

  1. Zdecydowanie rodzice w dzisiejszych czasach są za bardzo opiekuńczy. Nawet powstały na ten temat fajne felietony, że hodujemy ofermy. Dobrze, że odpuściłaś i dałaś im się bawić. 🙂

  2. Lubimy odwiedzać takie „imprezy” choć rzadko mamy okazję. Dziecibzazwyczaj świetnie się bawią 🙂
    Ps. Ja niestety też trochę przerważliwiona i nadopikuńcza jestem ale choć trochę próbuje czasem wyluzować 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *